Spokojnie, nie jest to moja prośba do odwiedzających, nie mam zamiaru w takie rzeczy się bawić. Jak to już przeważnie bywa, fora internetowe poruszają naprawdę bardzo ciekawe tematy, przeglądając jedno z nich, trafiłem na temat w którym użytkownik pyta "kto nauczy mnie hakować?". No cóż, na świecie są różne przypadki. Coraz częściej trafiam na takie tematy, są one po prostu śmieszne. Ubaw mam niesamowity. Być może, to co napiszę może być dla przyszłych "hakerów" bolesną prawdą, pewnie zabiorę im dzieciństwo, no ale cóż. A więc do wszystkich, którzy chcą nauczyć się hakować: nikt was tego nie nauczy! Wyobraźcie sobie jak by to wyglądało, piszesz posta na forum, a w odpowiedzi mnóstwo propozycji, typu, "nie ma sprawy, nauczę Cię hakować". Przecież to brzmi co najmniej śmiesznie. Druga sprawa, pisząc hakowanie, każdy ma na myśli włamywanie się do kompa, koleżanki, kolegi żeby zrobić mu "ku ku". Ludzie, zastanówcie się! Czy szczyt Twoich marzeń to włamanie się do czyjegoś kompa? Myślisz, że jak to zrobisz to możesz nazywać się hakerem? Skoro tak, to nie masz zielonego pojęcia co oznacza termin "Haker".
A więc przeczytaj sobie co na temat hakera pisze wikipedia :
Haker (ang. hacker) – osoba o bardzo dużych, praktycznych umiejętnościach informatycznych (lub elektronicznych) która identyfikuje się ze społecznością hakerską. Hakerzy odznaczają się bardzo dobrą orientacją w Internecie, znajomością wielu języków programowania, a także świetną znajomością systemów operacyjnych, w tym zwłaszcza z rodziny Unix (GNU/Linux, BSD itp.).
Uważanie kogoś za hakera jest wśród innych hakerów i osób identyfikujących się z subkulturą hakerską wyrazem wielkiego szacunku. Jest to jednocześnie określenie całkowicie nieformalne, którego nie można otrzymać w sposób oficjalny. Słownik żargonu hakerskiego Jargon File tworzony przez Erica Raymonda sugeruje, że jedynie inny haker może nadać to miano osobie wcześniej za hakera nieuznawanej.
No i jakie wnioski? Do hakera długa droga. Nie wystarczy, że włamiesz się komuś do kompa, nawiasem mówiąc, w Internecie można znaleźć gotowe opisy jak to zrobić, krok po kroku. Zabawne jest to, że jeżeli komuś się to uda to uważa się za bardzo dobrego hakera. Czyli, wnioskując, każdy kto potrafi czytać może zostać hakerem? Przecież każdy może sobie to przeczytać i zrobić tak jak pisze.
Poza tym, haker ma ambitniejsze cele, niż włamywanie się na czyjegoś kompa, to są naprawdę ludzie, którzy mają niesamowite umiejętności, poparte długoletnim doświadczeniem. Są tacy, którzy te umiejętności wykorzystują do mniej szczytnych celów, ale myślę, że większość z nich potrafi swoje zdolności wykorzystać w bardziej użyteczny sposób.
Chciałbym jeszcze zwrócić uwagę, na pewne niepokojące zjawisko. Często słyszy się, że wykryto luki w zabezpieczeniach, czy to banków, czy innych instytucji. Oczywiście te luki wykrywają przeważnie hakerzy, w większości przypadków, po wykryciu takich luk, informują oni administratorów o tym fakcie, a oni eliminują wszystkie błędy. Ceniące się serwisy, umieszczają stosowny komunikat o zaistniałej sytuacji, podają kto zlokalizował lukę i wszystko gra. Ale niestety, są takie przypadki, gdzie po poinformowaniu o takich błędach, osoby, które je wykryły są oskarżane o nielegalną działalność, na szkodę np. serwisu. Takie moje prywatne zdanie, gdyby chcieli działać na niekorzyść serwisu to po pierwsze nie informowali by o tym a po drugie gdyby chcieli wyrządzić szkody to by to zrobili ;)
Na koniec, dla tych co naprawdę chcą zostać hakerami, bardzo cenne rady:
Weź młotek 0.5KG cięższym można sie zabić a nie nauczyć hackować. Ustaw na wysokości 30cm nad środkiem czoła. Ruchem stanowczym zamień energię potencjalną młotka na kinetyczną. Uwaga w razie śmierci nie przyjmuje reklamacji.
Weź hak, tylko taki porządny, może być z dźwigu. Wybierz swój cel, dobrze przyłóż hak, postaraj się i gotowe.